Don Kichot współczesnej medycyny cz.2

Nasuwa się tutaj zasadnicze pytanie: Czy jest możliwe żeby obie zupełnie przeciwstawne metody odżywiania miały rację, czy też tylko jedna dieta jest właściwa? Jeśli to ostatnie jest prawdą, to czy jest możliwe, że świat „naukowy” jest w błędzie, a doktorzy Atkins i Kwaśniewski mają rację? Chociaż wydaje się to nieprawdopodobne spróbujmy założyć, że tak własnie jest. Aby rozważyć równocześnie wiele aspektów odżywiania społeczeństwa dobrze jest odpowiedzieć na pytanie, dlaczego jest tyle różnych diet, jakie są ich plusy i minusy i jak je najlepiej usystematyzować.

Różnice między poszczególnymi sposobami odżywiania można w uproszczeniu sprowadzić do diet o charakterze jakościowym, a więc stosunku  między węglowodanami, białkiem i tłuszczami oraz do diet o charakterze ilościowym, w którym rolę odgrywa ilość kalorii. Idealna dieta powinna zaadresować problem utraty wagi, problem miażdżycy i problem możliwego leczenia istniejących chorób, przede wszystkim cukrzycy. Mając powyższe na względzie spróbujmy usystematyzować istniejące w Stanach Zjednoczonych diety i ustosunkować się do ich przydatności.

Dieta „naukowa” a więc oficjalnie  zaakceptowana przez American Dietetic Association, Diabetic Association i American Heart Associaton jest dietą o charakterze ilościowym. Zasady tej diety, poparte przez liczne badania naukowe, sprowadzają jej istotę do ograniczenia spożywanych kalorii jako głównego czynnika prowadzącego do utraty wagi. Przyjmuje się, że ilość kalorii otrzymanych z tłuszczów nie powinna przekroczyć 30 %, w tym ilość kalorii z tłuszczy nasyconych (mięsa, masła, żółtek) nie powinna przekroczyć 10 %. Dieta ta pozwala na wymianę pokarmów z jednej grupy do drugiej, o ile ogólna ilość kalorii zwiększa się. W tym celu ustalono graficznie piramidę pokarmową u podstawy której są pokarmy najczęściej zalecane (potrawy mączne, ryż, chleb), na wyższym poziomie jarzyny i owoce nad nimi nabiał , mięso, ryby i jaja, a na szczycie piramidy (a więc w najmniejszej ilości) tłuszcze i słodycze. Tak więc dieta ta zezwala na jedzenie każdego rodzaju potrawy w zachowanej proporcji ilościowej, z ograniczeniem kalorycznym powiększanym stosownie do wysiłku i ze świadomym ograniczeniem ilościowym i jakościowym tłuszczy. Dieta ta jest ogólnie stosowana (zgodnie z zaleceniami wyżej wymienionych organizacji) w żywieniu zbiorowym, w szpitalach, zalecana przez lekarzy i dietetyków. Ma to być dieta najzdrowsza, najbogatsza w substancje odżywcze, najbardziej urozmaicona. Czy rzeczywiście tak jest?

Prawdą jest, że każdy z omawianych tutaj sposobów żywienia funkcjonuje, pod jednym jednak warunkiem – że jest stosowany według zalecanego przepisu. Jakkolwiek byśmy bowiem jednak nie myśleli, stosowanie diety to jak wyznanie religii – albo się w nią wierzy i stosuje się do niej, albo jest się niewierzącym i wtedy się je co popadnie. Niestety, najwięcej jest tych niewierzących.

Największym mankamentem ogólnie obowiązującej diety „naukowej” jest to, że rzadko kto ją stosuje. Przyczyną tego jest fakt, że jako dieta typowo ilościowa zezwala na jedzenie wszystkiego w ograniczonej ilości. Ograniczenie  ilości sprowadza się do Wymogu liczenia kalorii, właściwego wymieszania potraw i ustalenia, kiedy należy przerwać jedzenie gdy się jeszcze chce jeść. Przy tym systemie odżywiania dołącza się często głód cukrowy (hypoglycemia) i chęć jego zaspokojenia (craving). Ileż to razy mamy ochotę na coś słodkiego, a okazja na jedzenie słodkości jest bez liku.

Ciąg dalszy w kolejnym wpisie 🙂

Warszawa, Trener Personalny, Dietetyk Kliniczny Mariusz Surma

You must be logged in to post a comment.