Upodobania kulinarne Eskimosów ;)

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jakim cudem Eskimosi do dziś nie wyginęli, skoro żywią się wyłącznie mięsem i tłuszczem? A gdzie warzywa, owoce? Jakieś zboża? Otóż… nigdzie.

Ludzki organizm potrafi się świetnie dostosować do panujących warunków, by przetrwać. Jeśli karmimy go węglowodanami (cukrami) będzie pozyskiwał energię z glukozy. Ale gdyby tak ograniczyć lub zupełnie wykluczyć węgle, nasze ciało uruchamia mechanizmy, o jakich często nawet nie wiemy. Zaczyna produkować tzw. ketony, które stają się odżywką, jak niegdyś glukoza.
Zdania na temat ketozy, jak określa się stan pozyskiwania energii z tłuszczy są podzielone. Dla jednych to samo zło. Inni, tak jak ja spróbowali na własnej skórze „z czym to się je”. I mogę Wam z czystym sumieniem polecić taki rodzaj odżywiania. W trakcie tej diety okazało się, że za problemy, z którymi czasem się borykałem odpowiedzialne są cukry. Nawet najbardziej ociekający tłuszczem posiłek nie wywołuje skutków ubocznych, dopóki nie zmieszamy spożywanych produktów z węglowodanami. I tak ja i moja dziewczyna wcinamy smażony bekon, grube kawałki tłustego żółtego sera, popijając śmietanką 36%. A co w tym wszystkim najlepsze – CHUDNIEMY!

Ciało nie czerpie tłuszczu z tłuszczu! To stare i nieaktualne przekonania. Nadbagaż budujemy cukrami. I nie chodzi tu wyłącznie o słodycze, które chyba jako nieliczne kojarzą się z cukrem. Ziemniaki, ryż, makaron czy nawet owoce – to wszystko w diecie ketogenicznej odpada. Natomiast witaminy i mikroelementy czerpiemy głównie z jaj (przypominam, że zawierają całą gamę witamin, za wyjątkiem C). Żeby nie było zbyt nudno dorzucamy trochę zielonych warzyw (tak, by nie przekroczyć 50 g. węglowodanów dziennie), orzechów, a nawet kakao. Keto-dieta może być bardzo urozmaicona. Jeśli ktoś lubi kulinarne eksperymenty, polecam spróbować kilka przepisów , które wrzucam na bloga od czasu do czasu. Przekonacie się, że to smaczne (i zdrowe), pełnowartościowe posiłki.

Dieta ta jest dodatkowo świetną profilaktyką antynowotworową. Współczesna medycyna ma już świadomość, iż nowotwory „żywią” się cukrem. Odstawiając węglowodany nie dajemy rakowi szans na przetrwanie.

Jeśli macie ochotę dowiedzieć się więcej, zapraszam do kontaktu!

You must be logged in to post a comment.